Translator

Polub mnie :)

Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 31 marca 2014

Regresja hipnotyczna - Kaseta I - wprowadzenie

Tak będę tytułować posty "kaseta nr...." Wiadomo,  tak naprawdę nie nagrywałam  na kasety jak pisze William , ale książka powstała dawno temu, teraz mamy inne możliwości.  Kaset czyli części jest 4.

Najlepsze efekty w autohipnozie daje czytanie znudzonym głosem, tak jakbyśmy chcieli zanudzić swój świadomy umysł i spowodować by zaprzestał jakiegokolwiek myślenia, pozwalając tym samym, aby do pracy włączyła się podświadomość, automatycznie odpowiadająca na polecenia hipnotyczne.

Wszystkie części  są długości 27-30 minut.

WAŻNE:

Jestem grubą Bellą

No właśnie :) Ale po kolei.

Wczoraj tradycyjnie sesja wieczorna. Jestem bardzo zadowolona. Weszłam na głęboki poziom , a jednocześnie byłam mocno świadoma. Najczęściej tak jest w niedzielę, kiedy nie jestem zmęczona. W tygodniu jest trudniej, ale na tą chwilę nie mam możliwości  usiąść wcześniej niż przed spaniem.

sobota, 29 marca 2014

W gotowości

Kręcę się z nadmiaru energii. Nagrałam sobie wszystkie 4 cześci regresji według Hewitta. Oj zeszło mi z tym. Oczywiście nie są to nagrania najwyższych lotów, ale ważne że wyraźnie słyszę swój głos. Do tego udało mi sie podłożyć relaksacyjną muzykę Zbyt dużo tego żeby spróbować odtworzyć w głowie z pamięci. Bardzo ważne są słowa i polecenia w pierwszych trzech częściach. Między sesjami nie powinno być przerwy więcej niż tydzień, a po 2 tygodniach organizm zapomina co mu przekazywaliśmy.

piątek, 28 marca 2014

Nowy Projekt - Wielka Rzecz

Już za chwilę już za momencik , nowe TESTOWANIE. Oj będzie się działo !!!!!!


Po szczegóły zapraszam jutro :)


czwartek, 27 marca 2014

Wizualizacje u dzieci

Mojej 10 letniej córce przemycam wizuzalizację. Dzieci naturalnie przebywają w alfie. Łatwo sobie wszystko wyobrażają. Dzieci nie są skażone uprzedzeniami i podejrzliwością i przyjmują wszystko naturalnie, Dlatego tak ważne jest nie tylko co do nich mówimy ale też jak. Dzieci kodują wszystko w podświadomości  i jeśli będziemy powtarzać że jest beznadziejne i głupie , uwierzy w to w końcu a potem będzie miało problemy z akceptacją siebie w dorosłym życiu.  Ja teraz do tego tak podchodzę, staram sie dzieciom przekazywać dużo ciepła a jednocześnie uświadamiać im że mogą wszystko a ograniczenia istnieją tylko w ich głowach.

Moja uwielbia te historyjki, uwielbia przed zaśnięciem wyobrażać sobie to o czym mówię. Nie robimy tego codziennie , zwykle raz w tygodniu, lub przed ważnymi wydarzeniami.

Dziś napiszę jak ten świat wygląda i co tam robimy. Mamy taki swój podwodny świat. Nasz świat zadziałał przy pobieraniu krwi , córka  zawsze się bała a tym razem podczas całego oczekiwania wymyślałam dalszy ciąg historyjek z udziałem morskich zwierzątek, co skutecznie spowodowało że mała  zapomniała o strachu. I śmiała się jak jej mówiłam że wujo Ben - ogromny wodny żółw będzie z niej dumny jak nie będzie płakać.

środa, 26 marca 2014

Autohipnoza na co dzień

Książkę Hewitta pochłonęłam jednym tchem. Książka w większości opowiada jak przeprowadzać regresje do poprzednich wcieleń, jak nauczyć się cofania w czasie. W pozostałej części podaje praktyczne wskazówki jak stosować autohipnozę ( można też nazwać afirmacje) w swoim codziennym życiu, żeby zmienić coś w sobie lub w innych. I co ważne , wyraźnie zaznaczał , że ludzie nie mają czasu na sesje , ciągle powtarzają ze nie potrafią wysupłać 15 minut czasu codziennie aby się wyciszyć. A tak naprawdę medytacja czy autohipnoza ( różnie można to nazywać) to nie tylko siedzenie w ciszy, w pozycji lotosu gdzieś w jakimś ustronnym miejscu. Możemy do tego wykorzystać czas w ciągu dnia , przecież są czynności które wykonujemy codziennie. Ubieramy się , zmywamy naczynia , sprzątamy , idziemy do toalety, myjemy zęby. Możemy przecież np. za każdym razem gdy jesteśmy w toalecie  zafirmować się  na dowolną rzecz. Afirmacji jest mnóstwo w internecie ale też możemy sami sobie coś wymyśleć.
Na przykład taka:

"Jestem źródłem swojego bogactwa.
Koncentruję sie na tym, co kocham i w ten sposób przyciągam to do siebie.
Wszystko, co tworzę przynosi mi spełnienie.
Moja energia jest skupiona i ukierunkowana na cel.
Coraz silniej przyciągam pomyślność i pieniądze.
Dobre rzeczy przychodzą do mnie z łatwością."

wtorek, 25 marca 2014

Boski Hewitt

Czytam taką oto książkę


Jak pisałam wcześniej to chyba mój ulubiony autor , to jest druga pozycja którą czytam tego autora. Bardzo przyjemnie się ją czyta co najważniejsze nie ma zawiłej naukowej treści. Poza tym jak widzicie napisane jest : "praktyczny podręcznik". Książka uczy jak dokonać regresji w czasie do poprzednich wcieleń. A co więcej potrafimy nauczyć się  cofania do dowolnego czasu. I pomyślcie gdyby opanować tą sztukę , mogę się cofnąć np. do czasu gdzie np. zgubiłam kluczyki i zobaczyć gdzie je położyłam ;).

poniedziałek, 24 marca 2014

Stara wróżba

Jakiś czas temu przypomniało mi się , że mam gdzieś w szufladzie wróżbę osobistą na 2010 rok. Została dla mnie zrobiona gratis - był taki bonus pierwsze 3 osoby , które się zgloszą otrzymają indywidualną przepowiednię na 2010. To było z tematycznego forum , a nie z jakiegoś automatu. Miałam kontakt z tą wróżką . Teraz zupełnie nie pamiętam jak się nazywała. Poniżej fragment z opracowania, co mnie teraz zastanowił. Wprawdzie dotyczyła 2010 ale może coś   w tym jest albo będzie kiedyś w przyszłości.

sobota, 22 marca 2014

Chora na Neurosky

No właśnie. Wchodzę coraz głębiej w tematykę możliwości  umysłu. Ostatnio rozmyślałam o tym jakby fajnie było mieć jakiś aparacik do mierzenia fal mózgowych. Jestem ogromnie ciekawa jak szybko podczas sesji osiągam stan alfa i czy wchodzę w theta no i jaki jest progres rozwijania tym samym prawej półkuli.
No i znalazłam cudeńko i zachorowałam na nie od razu. Oto one:



piątek, 21 marca 2014

Reinkarnacja - sesja I

Przesłuchałam dwa razy właściwy utwór Reinkarnacja - dzień po dniu. W sumie mogę powiedzieć tak : szału nie było. Nagranie jest bardzo dobre, spotkałam się już z tym lektorem , ma bardzo przyjemny głos. Jakościowo też jest ok. Utwór  jest długi - 41 minut. Od razu obawiałam się że właśnie jest za długi. Łatwo przysnąć, tym bardziej jak się medytuje wieczorem i jest się już zwyczajnie zmęczonym. Ale on pewnie musi taki być , żeby słuchacza rozluźnić i wprowadzić w trans. Ja nie potrzebuję już tyle czasu, na samą reinkarnację czasu zatem nie zostaje za dużo.

środa, 19 marca 2014

Silva i Szatan

Natknęłam się na niesamowicie bzdurny artykuł w sieci -  Szatańska pułapka z metodzie Silvy. Powiem szczerze takich bzdur to jeszcze nie czytałam. Przypuszczam że ani autorka ani właściciel serwisu nie odbyli kursu Silvy. Osoba po kursie nawet sceptycznie nastawiona nie powie , że kurs ma cokolwiek wspólnego z siłami tajemnymi i Szatanem.

Artukł jest zupełnie pozbawiony sensownych argumentów. Bo nie opisuje w jaki sposób mamy kontakt z ciemną stroną. Nie raz się spotkałam z opinią że Silva do sekta.

Silva to przecież poznawanie siebie, uczenie się  akceptacji i pomogania innym ludziom. To metody pomagające rozwiązywać problemy a przede wszystkim  rozwój intuicji.

wtorek, 18 marca 2014

Reinkarnacja cd- Budda

Wczoraj były mocne przeżycia.  Przypomnę o co chodzi z medytacją Piramida ( utwór 19 minut)

Medytacja z Piramidą powstała jako przygotowanie do autoRegresji Hipnotycznej. Poprzez to ćwiczenie wyrażasz intencję otrzymania odpowiedzi ze strony Wyższego Ja (Nadświadomości, Uniwersum, Boga) na pytania/problemy, które nie dają Ci spokoju, a które Ci "przeszkadzają" żyć. I w zasadzie odpowiedź otrzymujesz już w trakcie medytacji w formie energetycznego przekazu. Już w trakcie ćwiczenia mogą przyjść Ci "olśniewające" myśli.

Wykorzystując to nagranie łącznie z autoRegresją Hipnotyczną: korzystaj z niego przez 3 dni zanim wejdziesz w stan regresji.

poniedziałek, 17 marca 2014

Reinkarnacja cd.

Dziś kilka słów - obiecałam że będę zdawać relację jak mi idzie. Ano nic się nie dzieje. Wczoraj dwa razy przesłuchałam Piramidę , i nic się w sumie nie wydarzyło. Wprawdzie pojawiały się jakieś obrazy, ale to nie o to chodziło. Tak na tą chwilę to ta wizją Emo z zieloną kulą to jedyny aspekt związany z tą tematyką.

Wyczytałam znaczenie koloru zielonego w egzoteryce:

Zielony – kolor wykorzystywany do wszystkich praktyk związanych z zdrowiem i samopoczuciem. Zielony to kolor umysłu, wpływa więc też na stan psychiczny, uspokajając i wprowadzając lepsze nastroje.

niedziela, 16 marca 2014

Reinkarnacja cd. i książki

Przeczytałam kolejne książki. Rozwiń w sobie mózg Buddy- nowinka na rynku. Dobra pozycja aczkolwiek trochę monotonna. Tak naprawdę wskazuje jak kochać i akceptować siebie i jak podchodzić do życia. W sumie to książka nie odkrywa niczego nowego dla mnie. Głowę mam już nabitą teorią, ale dla osób początkujących jest to dobra pozycja.

piątek, 14 marca 2014

Reinkarnacja w praktyce

Bardzo zaciekawił mnie ten temat po przeczytaniu książki pani Figarskiej. Teraz wiele dumam i myślę o sobie i mojej duszy.

Jestem w posiadaniu tego zestawu ze sklepu spojrzenie


czwartek, 13 marca 2014

Szok...

Chodzę przybita 3 dzień. W miarę praktyk alfy, staję się bardziej uczuciowa i mocno odbierająca swoje emocje. Pisałam o tej książce Regresja hinotyczna. Zmieniła mnie, dumam teraz często nad sobą a raczej nad swoją duszą. Ale nie o tym dziś. ...

Bożena Figarska nie żyje - autorka  , popełniła samobójstwo w 2008 roku. szukałam jakiś informacji o niej , bo wcześniej się nie spotkałam z jej książkami. 5 lat po napisaniu tej książki.

poniedziałek, 10 marca 2014

Reinkarnacja

Dawno nie pisałam. Byłam zajęta innymi sprawami i moja droga duchowa poszła w odstawkę. Zła byłam kiedy nie medytowałam, bo każda sesja mnie wewnętrznie rozwija, czasem się wydaje że, jest taka sama, ale to tak jak ziarnko do ziarnka zbiera się na doświadczenie i wewnętrzny rozwój. Byłam ciekawa jak to jest po przerwie, zresztą to była jedynie przerwa kilkudniowa. Mam już mocno zakotwiczone miejsce w laboratorium , wyłączam się prawie błyskawicznie z życia. Trochę później niż ostatnio czułam to moje tąpnięcie czyli mocną ciężkość ciała. Gdy ćwiczyłam regularnie pojawiało się ono dosyć wcześnie gdzieś po 1/3 sesji. Zwizualizowałam cele, potem dotarłam na Plażę Czasu wypatrującjakiegoś przybysza, ale nikt się nie zjawiał no i koniec sesji. Byłam w jakieś próżni czy stanie nieważkości przez jakiś czas. Na pewno nie spałam bo jak przysypiam to mi zwyczajnie głowa opada. Taka sesja to jest mega regeneracja , po tylu sesjach zaczynam to czuć bardzo mocno.

Drukuj