Translator

Polub mnie :)

Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mandala. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mandala. Pokaż wszystkie posty

piątek, 15 stycznia 2016

Oddech mandali

Czytelniczka bloga zapytała mnie czy ludzie  wokoło widzą we mnie zmiany.... Nikt z mojego otoczenia nie zajmuje się duchowością i medytacją. Wszyscy chodzą twardo po ziemi i ich myślenie o tych sprawach nie wychodzi poza obszar ziemski. I ja to rozumiem , niedawno byłam taka sama. Choć zawsze wierzyłam w  reinkarnację, że umrę i gdzieś kiedyś się znowu narodzę. I tyle.

Tematy o innych wymiarach , planetach , o wyższych wibracjach, transformacji, czakrach , otwieraniu ciała i umysłu, zmian w DNA do niedawna dla mnie nie istniały. Ale to się zmienia, zmieniają się tematy moich zainteresowań , przez to zmieniam się i ja. Zmieniam się nie tylko psychicznie ale fizycznie co widzę  i czuję. Pojmuję istnienie nie tylko w wąskim zakresie naszej planety, ale zaczynam patrzeć całościowo/przekrojowo/uniwersalnie na formę  życia pod  każdą postacią.

Pisałam ostatnio o godzinie na zegarku 4:44. Buszując w sieci natknęłam się , że 444 - może oznaczać wiadomość od aniołów, że są obok i wspierają . To miłe :) Jeśli faktycznie o to chodziło.

niedziela, 6 grudnia 2015

Sercowa mandala

Parę godzin temu pisałam o energii w sercu.  A dziś miałam sen. Nad ranem w śnie, a raczej w takim sennym letargu przed przebudzeniem znalazłam coś okrągłego  , co błyszczało się jak złoto i było takiego  koloru. To był coś jak talizman, moneta wielkości mniej więcej dwóch 5-złotówek. I co  dziwnego widziałam siebie z boku, jakbym się obserwowała  - a tak się widzę w wizjach. Miałam to coś na otwartej ręce i przyglądałam się z temu - tak to wyglądało:

Drukuj