Translator

Polub mnie :)

Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jezus. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jezus. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 listopada 2015

Hipnagogi i wizje

Dziś przegląd minionego tygodnia medytacyjnego.  Chyba zaczynam powoli panować nad głębokim transem. Powiedziałam sobie , że nie dam się omamić obrazom hipnagogicznym. Gdy one się pojawiają zauważyłam , że powoli moja świadomość gdzieś odpływa do góry jak balonik, z każdym kolejnym  balonik wznosi się dalej , wyżej, ale co skutkowało zapadaniem w letarg. Intuicja podpowiedziała mi aby wtedy: zarejestrować obraz, wypowiedzieć numer ( który to z kolei obraz) i powiedzieć:

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Gaj oliwny

Lato powoli dobiega końca, zatem zacznie się znowu czas nowych obowiązków - szkoła, zajęcia dodatkowe, ale też czas na skupianie się na sobie. Ja bynajmniej tak mam , że latem żyję inaczej i w okresie jesienno-zimowym tez żyję inaczej.  Powoli wracam to psychicznej równowagi, która ostatnio była mocno zachwiana,  z powodu zmiany życiowej  ogarnęły mnie potężne lęki a moja psychika była totalnie wyprana z pozytywnych emocji. Przez dobry tydzień nie mogłam zasnąć a gdy już zasnęłam , budziłam się zawsze o 5 rano nie mogąc dalej spać. Prawie nie jadłam , poruszałam się w letargu bez chęci do życia. Gdy po tygodniu zmusiłam się żeby usiąść do medytacji , znowu przeniosłam się do tego samego miejsca gdzie byłam ostatnio - gdzie był Jezus i Matka.

Usłyszałam :

Jesteś naznaczona i wybrana

Zadałam pytanie co to jest za miejsce

Gaj oliwny

Potem uklękłam przy murku z kamieni i modliłam się jakiś czas.

Za dobra w sprawach religijnych nie jestem ,  później wyczytałam , że to w gaju oliwnym Jezus modlił się przed śmiercią zanim został wydany. Może to jest swojego rodzaju analogia i ja też przechodzę jakiś proces transformacji . Być może moje stare "ja" umiera dla nowego.

Teraz powoli podnoszę się , chociaż moje emocje są jeszcze  ciężkie, zresztą mam tak , że do wszystkiego musze się przyzwyczaić , przetrawić po swojemu, zrozumieć i zaakceptować . Powoli zaczynam rozumieć mój obecny stan co daje tez nadzieję na poprawę, ale w bliżej niekreślonym czasie.
Co fizycznie - bóle  w kręgosłupie nasilają się i zaczynam odczuwać krążącą tam energię, boli i utrudnia medytację, za to odgłosy w prawym uchu stały się po przeprowadzce głośniejsze, śpiew ptaków jest naprawdę wyraźny , ale są też szumy jakieś, których  jeszcze nie rozróżniam. Myślę że otwiera się kanał jasnosłyszenia.

Doszłam też do wniosku , że czas zacząć się w tym kierunku rozwijać, moje ciało jest już co -nieco przygotowane. Na razie będą to konkretne ćwiczenia w domu, o czym będę pisać  co i jak w późniejszym terminie.  Możecie się przyłączyć jeśli kręcą Was takie tematy - na razie czekam na książkę, która ma mi w tym pomóc.

Murek z wizji był tego typu jak poniżej tylko tworzył rodzaj półkola bez tej ścieżki, po środku był taki a la krąg też wybudowany z takich kamyków przypominający studnię.


poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Dotyk Boskości

Chwilowo żyję w innym wymiarze, dosłownie :). Chwilowo też medytacja poszła na bok, ze względu na przeprowadzkę. Czeka nas jeszcze trochę pracy zanim zacznę się tym wszystkim w spokoju cieszyć. Ostatniego dnia na starym mieszkaniu miałam ciekawą medytację.

Znalazłam się w moim laboratorium , prosiłam o przybycie mojego pomocnika - Berniego. Gdy się zjawił zaczęłam narzekać


czwartek, 18 września 2014

Cierpliwość

W niedzielę znowu spotkałam się z Jezusem, ale było to bardzo krótkie spotkanie. Odpowiedziałam tylko:

Tak przyjmuję Dar

Po czym zobaczyłam siebie klęczącą a Jezus położył mi swoją rękę na głowie, a potem  obraz rozmył się.

W tygodniu różne rzeczy się działy. Zobaczyłam ponownie mandalę, podobna do tej co kiedyś, ale tym razem ona żyła a okręgi tworzyły się jeden za drugim i przy tym pulsowały.

Próbuję wciągnąć Rafaela w rozmówki  na mój temat. Nie zawsze się to udaje. Rzadko udaje się mi też czegoś dowiedzieć. Na pewno nie potrafię robić tego na zawołanie. Tym razem jednak dowiedziałam się ważnych rzeczy:

niedziela, 14 września 2014

Dar

 W sobotę od rana zaczęło mnie mocno ściskać w przestrzeni między powiekami a brwiami. Ściskało i puszczało i tak w kółko. Jakby coś się kurczyło i rozszerzało. Trwa to nieustannie.
Do tego bardzo wyraźne uczucie ściekania czegoś od czubka głowy na prawą stronę aż do policzka.
wieczorem tego dnia medytowałam, chociaż w  sobotę nie medytuję. Ale jakoś tak wyszło.
Ledwo zamknęłam oczy, odliczyłam od 3 do 1, otoczyłam się dobrą energią , żeby coś negatywnego się do mnie nie przyczepiło, Anioł Rafael mówi do mnie w pośpiechu:

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Boskość w sercu

Ostatnie duchowe spotkanie trwało 2 sesje medytacyjne. Po wejściu na głęboki poziom spotkałam się z moim przyjacielem Bernim. Tak jak pisałam wcześniej to taki mój duchowy Przewodnik. Kim są duchowi przewodnicy i na czym to polega napiszę w osobnym poście. Kto jest po kursie Silvy ten wie :). Od jakiegoś czasu martwiłam się czy przedsięwzięcie rodzinne , które jakiś czas temu rozpoczęliśmy uda nam się zakończyć z pozytywnym skutkiem. Stąd moje pytanie do Berniego czy wszystko się powiedzie. O to co usłyszałam:

Nie martw się tym, postępujcie tak jak do tej pory. Najwyższy otoczył to miejsce swoją opieką, wie, że jesteście pracowici i to jest wasze oczko w głowie. Wszystko toczy się tak jak miało się toczyć. Idź do kościoła i poproś o wsparcie.

Drukuj