Pierwsza to „Trójwymiarowe medytacje” zawierające ukryte symbole planet ale także inne znaki. I to jest ta frajda – na początku nic się nie widzi a potem jest wielkie wow ! Autor opisuje jak nauczyć się widzenia obrazów. U mnie najlepiej sprawdza się metoda przybliżenia nosa do kartki a potem powolne odsuwanie , stawanie i obraz się sam pojawia. W tej pierwszej książce nie mogę tylko zobaczyć jednego.
Translator
Polub mnie :)
Szukaj na tym blogu
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obrazy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obrazy. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 10 marca 2016
Obrazy trójwymiarowe
Kiedyś , kiedyś w moim dzieciństwie były modne obrazki trójwymiarowe, takie , które na pierwszy rzut oka wydają się plątaniną kreseczek, kuleczek i innych znaków a które po dłuższym wpatrywaniu się zamieniają się w obrazy 3 D. Była to wtedy niezła zabawa. Dopiero niedawno odkryłam je na nowo – trafiając na 2 cudowne książki pana Mateli.
Pierwsza to „Trójwymiarowe medytacje” zawierające ukryte symbole planet ale także inne znaki. I to jest ta frajda – na początku nic się nie widzi a potem jest wielkie wow ! Autor opisuje jak nauczyć się widzenia obrazów. U mnie najlepiej sprawdza się metoda przybliżenia nosa do kartki a potem powolne odsuwanie , stawanie i obraz się sam pojawia. W tej pierwszej książce nie mogę tylko zobaczyć jednego.
Pierwsza to „Trójwymiarowe medytacje” zawierające ukryte symbole planet ale także inne znaki. I to jest ta frajda – na początku nic się nie widzi a potem jest wielkie wow ! Autor opisuje jak nauczyć się widzenia obrazów. U mnie najlepiej sprawdza się metoda przybliżenia nosa do kartki a potem powolne odsuwanie , stawanie i obraz się sam pojawia. W tej pierwszej książce nie mogę tylko zobaczyć jednego.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
