Translator

Polub mnie :)

Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rebirthing. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rebirthing. Pokaż wszystkie posty

piątek, 15 lipca 2016

Powrót do przeszłości

Oto ja dojrzała kobieta  z ustabilizowanym  życiem - TERAZ
Oto ja mała dziewczynka siedząca na łące z marzeniami kim będę w przyszłości - TERAZ

Właśnie zataczam koło z emocjami - emocje - niezrealizowane  marzenia zepchane ostatecznie do głębokiej podświadomości, niepogodzona w sobie zaczynają się uaktywniać w wyniku pracy nad sobą.
Napływają co noc , co dzień , siadam w zamyśleniu myśląc dlaczego tak , a nie inaczej , dlaczego nie...
Czy wszystko stracone ? Wiem co siedzi w czole i mnie gryzie - to one poglądy o samej mnie - negatywne , nieuleczone . Zrobiły sobie nowe mieszkanko , są tuż tuż po skórą , wołają : zaakceptuj nas.... I ten ktoś z tym wszystkim związany. Niemożność rozmowy, ściśnięte gardło , zamknięte usta...
Czuję, że wszystkie objawy w czole są tego powodem. Przez lata marzenia zakopane, On - daleko....

wtorek, 28 czerwca 2016

Sesja rebirthingowa w praktyce

Dawno mnie nie było. Ale teraz jest lato, dużo pracy na zewnątrz na działce po budowie, by móc w przyszłości cieszyć się wymarzonym ogrodem . Skutecznie się uziemiam :)

Jestem po indywidualnej sesji rebirthingu. Było to dla mnie ciekawe doświadczenie. Spotkanie trwało 4,5 godziny. Długo rozmawialiśmy o mnie : kim jestem duchowo, co chciałabym przerobić, o moich lękach , ale też o celach w życiu, które mam dosyć mocno skrystalizowane. Rozmowa wstępna była koniecznością aby prowadząca umiała się do mnie tematycznie "dostroić". Okazała się osobą  wyjątkowo ciepłą i serdeczną dla której czas poświęcony dla mnie był nieskończony. Opuściłam gabinet w poczuciu spełnienia , że dowiedziałam się wszystkiego co na tą chwilę jest mi potrzebne.

Drukuj