Translator

Polub mnie :)

Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trzecie oko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trzecie oko. Pokaż wszystkie posty

piątek, 15 marca 2019

Wielka Księga Sekretów Osho - 22. Odblokowując trzecie oko

Rozdział 22 - Odblokowując trzecie oko 

Najpierw trzeba zrozumieć dwie rzeczy. Po pierwsze energia trzeciego oka jest w istocie tą samą energią, która porusza się w zwyczajnych oczach - jest tą samą energią, lecz w innym centrum. Trzecie oko już jest, ale nie widzi, nie może widzieć dopóty, dopóki zwyczajne oczy nie staną się niewidzące. 

Po drugie kiedy patrzysz przez dwoje oczu, patrzysz przez ciało fizyczne. Trzecie oko nie jest częścią ciała fizycznego. Jest częścią drugiego, ukrytego ciała - ciała subtelnego. W ciele fizycznym jest punkt, który mu dopowiada, ale ono nie jest częścią ciała fizycznego. 

poniedziałek, 9 lipca 2018

W głąb mózgu

Czy można wejść w siebie ? Głęboko w swoje ciało fizyczne ? Gdy wejdziemy w ciało to jesteśmy w nim, czy raczej jest ono również łącznikiem do zupełnie innego świata i innych wymiarów.

Próbowałam dojrzeć ostatnio czym jest światło , które rozświetla wnętrze głowy. To światło jest różnego koloru, pulsuje, rozszerza się i kurczy i są to bardziej jakieś struktury świetliste w kształcie przypominają ażurowe serwetki. Te struktury są w czole w czymś bardzo głębokim – w tunelu ? Jakby to światło pochodziło ze środka mózgu. Światło przybiera skupienie po środku, więc jakimś wewnętrznym okiem widziałam je na końcu „drogi”. Chciałam „iść” do niego, ale nie mogłam się przemieszczać, ale też zarejestrowałam, że tam gdzie ono jest, coś jest. Tylko co ? 

wtorek, 24 kwietnia 2018

Chwasty w czole

Mały rekonesans co u mnie. Zostało mi już niewiele do wypicia z Diatomitu a było go cały kilogram, jednakże nie zauważyłam niczego dobrego i niczego złego w jego stosowaniu. Zatem mam wątpliwości czy on w ogóle ma działanie oczyszczające , w każdym bądź razie nie odnotowałam u siebie żadnych achów i ochów jakie wypisują na ulotce. Chyba , że coś się podziało od środka bez mojej uwagi. 

Medytacja oddechowa na stałe została wpisana przeze mnie w codzienny rytuał, nie jest to długo bo zaledwie 15 minut, ale póki co to wystarczająca ilość by przy osiągnięciu aksamitności i jedności z oddechem móc przechodzić do innych bardziej zaawansowanych sekwencji. Teraz są to 3 oddechy na minutę. Powoli rozważam wprowadzenie świadomego i dłuższego zatrzymania po wydechu. 

piątek, 19 stycznia 2018

Krystalizacja trzeciego oka

Od jakiegoś czasu mam inne – dziwne uczucia. Długi czas już próbuję rozpajęczyć czemu tak jest. Chodzi o facetów…. Kontakt w z nimi w codziennym życiu wytworzył jakieś inne ich zrozumienie , jakieś wchłonięcie czegoś i asymilację , większą życzliwość obu stron . Jakbym ich znała albo była nimi. To jakaś inna forma obupólnej unii, choć czuję jakąś dziwną energię , która jest tak subtelna, że czasem się chce krzyczeć z błogości i harmonii. To jakby głaskać nagie ciało delikatnym piórkiem. To jest coś tak lekkie i puszyste, ledwie odczuwalne, ale jednocześnie posiadające siłę słonia. Jak połączenie słodki-słony, ciepły z zimnym, noc z dniem , słońce z księżycem….

czwartek, 21 grudnia 2017

Energetyczna karuzela

Dzieją się nowe rzeczy, które z jednej strony przerażają a z drugiej wzbudzają ciekawość co się  z tego urodzi.

Po długim okresie ciśnienia, pieczenia, nacisku , ono ożywa. Ktoś tam biega i puka, tarmosi się i rzuca. Osuwa się z łoskotem w dół po czym zasypia na chwilę. Po czym budzi się i skacze znowu, przekręca się jakby coś odkręcało mocno zapieczoną śrubę . Ech jakie to przyjemne ! Po tylu miesiącach zastygłej gorącej lawy, przychodzi świeży, chłodny powiew, który z tą niesamowitą  wibracją wzbudza we mnie mega - euforię . Często siadam w ciszy by poobserwować jak to coś szaleje, z niespożytą energią jak mały dzieciak na karuzeli.

Tam się toczy coś , czego nie pojmuję. Czego nie było wcześniej w takim natężeniu.

O czym piszę ?..... To moje czoło a chyba czakra 3 oka zaczęła żyć swoim życiem. Cokolwiek się dzieje, zdaje się , że jest czymś czego nie wyjaśnię ludzkim rozumem.

Mogłabym zadać pytanie: Czy tam ktoś mieszka ? Hmmmm...

Odpowiadam sobie: Spokojnie to tylko energia :)


Drukuj