Spotkała mnie taka oto niespodzianka. Od wakacji zaczęłam przed medytacją oczyszczać swoją aurę. Robiłam w sumie to też tak trochę od niechcenia i na luzie, wielokrotnie myśląc by przestać to robić. Ale wtedy dźwięczały w umyśle słowa, by pomagać innym najpierw trzeba zacząć od siebie.
No i tak siebie oczyszczałam przez 4 miesiące, po tym jak wypadły wszystkie kamienie z pierścionka dodatkowo nie harmonizowałam czakr przez wyobrażanie sobie poszczególnych kolorów w centrach energetycznych, a jedynie wizualizowałam wypełnianie się światłem od środka poza ciało, ( tu nawiązuję do teorii pana Popko, by się pozbyć czakr).
