Jęczałam często , że rozwój duchowy jest taki monotonny a efekty postępują tak powoli że ma się wrażenie że nie ma ich wcale. Choć z drugiej strony wiem też , że tak być powinno - powolutku, żeby wszystko organizm mógł przetrawić i był gotowy na kolejną porcje emocji i doznań. Nie rzucać się od razu na otwieranie czakr, na ściągnie na siebie energii niewiadomego pochodzenia, na wędrówki obe itd. Gdy tak powolutku będziemy się rozwijać , doczekamy się w końcu wspaniałych przeżyć, cudownych myśli i doznań. Coś na zasadzie im delikatniejszy dotyk tym silniejsze odczucie.
Od jakiegoś czasu odczuwam takie psychiczne constans- jakaś taka cisza błogostanu we mnie jest.
Za to fizycznie zmieniam się ostatnio jak na rozwój duchowy w szybkim tempie.
Translator
Polub mnie :)
Szukaj na tym blogu
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą widzenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą widzenie. Pokaż wszystkie posty
Subskrybuj:
Posty (Atom)
