Translator

Polub mnie :)

Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przewodnik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przewodnik. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 6 lutego 2017

Czerwień i biel

Oj dawno nie miałam żadnych wizji, dlatego byłam zaskoczona gdy podczas głębokiej  relaksacji mój umysł zarejestrował ciekawą rzecz. Uczestniczyłam w prowadzonej medytacji. 
Prowadzący mówił nam, że idziemy na łąkę , potem pod wodospad, żeby się oczyścić , potem każdy wlazł do swojej jaskini - takiej bezpiecznej twierdzy, miała ona mieć tylko jedno wejście i nic więcej. Ja zamiast słuchać prowadzącego zauważyłam, że moja ma jeszcze jakieś drzwi - otworzyłam je i wyszłam na taras. Przed tarasem stała kupa ludzi i czekała. Wszyscy na biało i byli jacyś dziwni, jak uśpieni czy zombi , bez krwi, ale i bez emocji jakby każdy był taki sam w wyglądzie. W ciszy każdy z nich podchodził do mnie do tego tarasu ja im przykładałam rękę na serce i ich białe serca się zapalały na czerwono po czym w milczeniu odchodzili i podchodził następny i tak w kółko. Aż do momentu kiedy prowadzący kazał nam wyjść z jaskini i kierować się do wodospadu. Ja nie miałam w sobie żadnych emocji ani ci ludzie zupełny constans. Bardzo to dziwne to było.

poniedziałek, 21 listopada 2016

Głos

Teraz taka ciekawostka . Słyszę Głos, no i teraz gdyby nie to wszystko co się wokoło ze mną dzieje powinnam się wybrać do psychiatry. Tylko kto jest normalny tak do końca : czy ludzie którzy mnie otaczają czy ja ? Głos na początku tylko pyta: " Kim jesteś ?" No i tak, co mu odpowiedzieć kim jestem. 

Bo kim tak naprawdę jestem… , nie ciśnie mi się na usta ani moje imię ani nazwisko, czuję, że to mnie ogranicza. Ramki w które mnie wsadzono – nadano imiona , nałożono pieczęcie w kościele, wysłano do szkół, rozpuszczają się i ulatniają , tworząc mnie na nowo wtopioną w całość. Ja - kropla wpadająca do morza, jestem tam , ale nie wskażesz palcem w którym miejscu… Dlatego nie wiem co mu odpowiedzieć kim jestem… 

środa, 9 grudnia 2015

Przewodnik duchowy - nawiązywanie kontaktu

Dziś ćwiczenie jak nawiązać kontakt z aniołami i duchowymi przewodnikami. Zaczerpnęłam je z książki Douglasa de Longa " Podróże duszy. Techniki odkrywania i czerpania wiedzy z przeszłych wcieleń." Ja do tej pory nie próbowałam tej metody - zwyczajnie, ze strachu, chociaż próbowałam ,ale po pierwszym podniesieniu rąk , nie kontynuowałam tego bo ogarnął mnie lęk. Choć łatwo udało mi się wyobrazić aniołów w rogach pomieszczenia i wąski strumień światła jak laser biegnący od każdego z nich w moją stronę.

środa, 24 września 2014

Przewodnik Duchowy

Miałam napisać o Przewodnikach  Duchowych. Będę raczej pisać o swoich przemyśleniach praktycznych niż suchą teorię.

Nie podlega dyskusji, że Przewodnik Duchowy to taki "pomocnik" w naszym życiu, pochodzący z innych wymiarów. Taka istota może nas prowadzić przez życie, odpowiadać na pytania czy chronić przed niebezpieczeństwami. Każdy ma swojego Anioła Stróża, ale też możemy mieć wsparcie od innych dobrych istot. Jest to oczywiście wymiar energetyczny. Możemy też spotkać się z istotami, które kiedyś żyły na ziemi, są teraz energią a jak wiemy energia raz powstała nie ginie, jedynie może zmienić swoją formę. Zatem energia tej osoby  jest gdzieś tam cały czas.
Istnieje też  teoria, że doradcy duchowi, to materializacja naszej podświadomości. I takie wyobrażenie kogoś ułatwia nam kontakt z samym sobą.

czwartek, 2 stycznia 2014

Nowy Rok z Duchowym Przewodnikiem

No i mamy nowy rok :) A w Sylwestra niespodziewanie coś się wydarzyło. Nie miałam w planie medytować , ale postanowiłam że  pół godzinki sobie odpocznę słuchając muzyki , żeby wzmocnić się przed sylwestrowym szaleństwem. Po położeniu się odruchowo zaczęłam odliczać i znalazłam się w laboratorium, złapałam się na tym , że nie odliczam już potem od 10 do 1 tylko 333-222-111 i już jestem na dole. Postanowiłam wypróbować technikę Hewitta -"Plaża czasu" , gdzie możemy przywołać Duchowego Przewodnika i Anioła Stróża. Postanowiłam spróbować i od tak od niechcenia - powiedziałam sobie w myślach:


Drukuj