Leniwie płyną świąteczne godziny - gdy tak człowiek po grudniowej gonitwie za prezentami i zakupami , po długich godzinach stania w kuchni , po obfitym jedzeniu, klapnie na kanapę z kieliszkiem wina na trawienie zaczyna myśleć. Bynajmniej ja - myślę o przemijaniu. Ktoś na facebooku napisał, że co roku wieszamy te same bombki tylko talerzy coraz mniej. Coś w tym jest , ale patrzeć optymistycznie to i bywa, że talerzy przybywa - gdy rodzą się nowe istnienia i obserwujemy nieuchronną zmianę pokoleń.
Translator
Polub mnie :)
Szukaj na tym blogu
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sny. Pokaż wszystkie posty
sobota, 26 grudnia 2015
niedziela, 20 grudnia 2015
Kurs jasnowidzenia - A.Chauran
Przeczytałam kolejną książkę - Kurs jasnowidzenia. Po raz kolejny łudząc się, że znajdę w niej krok po kroku jak się w tym rozwijać. Ale... Nie lubię książek, które napisały osoby mające dar jasnowidzenia od dziecka. Bo czuć wyraźnie, że to dla nich błahostka,a rady w stylu poobserwuj człowieka , zaobserwuj jego aurę i zapisz spostrzeżenia , to dla mnie żaden kurs. Jednakże akurat ta pozycja jest lekka w czytaniu i zawsze można się z niej czegoś dowiedzieć. Na pewno o tym chociażby, że duchy nie zawsze mówią prawdę. Jednocześnie przedstawia różnorodne sposoby odczytu: - kryształowa kula , fusy czy lustro. Nie wiem ,ale jakoś ja się boję luster. Pierwotny plan miałam taki , w nowym domu będę medytować w pralni, ale nie mogę . Tam wisi lustro , ilekroć zbierałam się do medytacji ogarniał mnie dziwny strach i lęk. Przeniosłam się więc do sypialni , gdzie króluje kolor fioletowy , który mnie totalnie hipnotyzuje. Właśnie fiolet którego nie lubiłam tyle lat jest teraz moim ulubionym kolorem, ale wracając do książki - autorka przedstawia m,in. sposoby na uziemienie. To mnie zaciekawiło , bo wiele razy stosowałam wizualizację na czakry , która zaczynała się wyobrażeniem siebie siedzącą na ziemi , a z nóg wyrastają korzenie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
