Translator

Polub mnie :)

Szukaj na tym blogu

piątek, 28 marca 2014

Nowy Projekt - Wielka Rzecz

Już za chwilę już za momencik , nowe TESTOWANIE. Oj będzie się działo !!!!!!


Po szczegóły zapraszam jutro :)


czwartek, 27 marca 2014

Wizualizacje u dzieci

Mojej 10 letniej córce przemycam wizuzalizację. Dzieci naturalnie przebywają w alfie. Łatwo sobie wszystko wyobrażają. Dzieci nie są skażone uprzedzeniami i podejrzliwością i przyjmują wszystko naturalnie, Dlatego tak ważne jest nie tylko co do nich mówimy ale też jak. Dzieci kodują wszystko w podświadomości  i jeśli będziemy powtarzać że jest beznadziejne i głupie , uwierzy w to w końcu a potem będzie miało problemy z akceptacją siebie w dorosłym życiu.  Ja teraz do tego tak podchodzę, staram sie dzieciom przekazywać dużo ciepła a jednocześnie uświadamiać im że mogą wszystko a ograniczenia istnieją tylko w ich głowach.

Moja uwielbia te historyjki, uwielbia przed zaśnięciem wyobrażać sobie to o czym mówię. Nie robimy tego codziennie , zwykle raz w tygodniu, lub przed ważnymi wydarzeniami.

Dziś napiszę jak ten świat wygląda i co tam robimy. Mamy taki swój podwodny świat. Nasz świat zadziałał przy pobieraniu krwi , córka  zawsze się bała a tym razem podczas całego oczekiwania wymyślałam dalszy ciąg historyjek z udziałem morskich zwierzątek, co skutecznie spowodowało że mała  zapomniała o strachu. I śmiała się jak jej mówiłam że wujo Ben - ogromny wodny żółw będzie z niej dumny jak nie będzie płakać.

środa, 26 marca 2014

Autohipnoza na co dzień

Książkę Hewitta pochłonęłam jednym tchem. Książka w większości opowiada jak przeprowadzać regresje do poprzednich wcieleń, jak nauczyć się cofania w czasie. W pozostałej części podaje praktyczne wskazówki jak stosować autohipnozę ( można też nazwać afirmacje) w swoim codziennym życiu, żeby zmienić coś w sobie lub w innych. I co ważne , wyraźnie zaznaczał , że ludzie nie mają czasu na sesje , ciągle powtarzają ze nie potrafią wysupłać 15 minut czasu codziennie aby się wyciszyć. A tak naprawdę medytacja czy autohipnoza ( różnie można to nazywać) to nie tylko siedzenie w ciszy, w pozycji lotosu gdzieś w jakimś ustronnym miejscu. Możemy do tego wykorzystać czas w ciągu dnia , przecież są czynności które wykonujemy codziennie. Ubieramy się , zmywamy naczynia , sprzątamy , idziemy do toalety, myjemy zęby. Możemy przecież np. za każdym razem gdy jesteśmy w toalecie  zafirmować się  na dowolną rzecz. Afirmacji jest mnóstwo w internecie ale też możemy sami sobie coś wymyśleć.
Na przykład taka:

"Jestem źródłem swojego bogactwa.
Koncentruję sie na tym, co kocham i w ten sposób przyciągam to do siebie.
Wszystko, co tworzę przynosi mi spełnienie.
Moja energia jest skupiona i ukierunkowana na cel.
Coraz silniej przyciągam pomyślność i pieniądze.
Dobre rzeczy przychodzą do mnie z łatwością."

wtorek, 25 marca 2014

Boski Hewitt

Czytam taką oto książkę


Jak pisałam wcześniej to chyba mój ulubiony autor , to jest druga pozycja którą czytam tego autora. Bardzo przyjemnie się ją czyta co najważniejsze nie ma zawiłej naukowej treści. Poza tym jak widzicie napisane jest : "praktyczny podręcznik". Książka uczy jak dokonać regresji w czasie do poprzednich wcieleń. A co więcej potrafimy nauczyć się  cofania do dowolnego czasu. I pomyślcie gdyby opanować tą sztukę , mogę się cofnąć np. do czasu gdzie np. zgubiłam kluczyki i zobaczyć gdzie je położyłam ;).

poniedziałek, 24 marca 2014

Stara wróżba

Jakiś czas temu przypomniało mi się , że mam gdzieś w szufladzie wróżbę osobistą na 2010 rok. Została dla mnie zrobiona gratis - był taki bonus pierwsze 3 osoby , które się zgloszą otrzymają indywidualną przepowiednię na 2010. To było z tematycznego forum , a nie z jakiegoś automatu. Miałam kontakt z tą wróżką . Teraz zupełnie nie pamiętam jak się nazywała. Poniżej fragment z opracowania, co mnie teraz zastanowił. Wprawdzie dotyczyła 2010 ale może coś   w tym jest albo będzie kiedyś w przyszłości.

sobota, 22 marca 2014

Chora na Neurosky

No właśnie. Wchodzę coraz głębiej w tematykę możliwości  umysłu. Ostatnio rozmyślałam o tym jakby fajnie było mieć jakiś aparacik do mierzenia fal mózgowych. Jestem ogromnie ciekawa jak szybko podczas sesji osiągam stan alfa i czy wchodzę w theta no i jaki jest progres rozwijania tym samym prawej półkuli.
No i znalazłam cudeńko i zachorowałam na nie od razu. Oto one:



piątek, 21 marca 2014

Reinkarnacja - sesja I

Przesłuchałam dwa razy właściwy utwór Reinkarnacja - dzień po dniu. W sumie mogę powiedzieć tak : szału nie było. Nagranie jest bardzo dobre, spotkałam się już z tym lektorem , ma bardzo przyjemny głos. Jakościowo też jest ok. Utwór  jest długi - 41 minut. Od razu obawiałam się że właśnie jest za długi. Łatwo przysnąć, tym bardziej jak się medytuje wieczorem i jest się już zwyczajnie zmęczonym. Ale on pewnie musi taki być , żeby słuchacza rozluźnić i wprowadzić w trans. Ja nie potrzebuję już tyle czasu, na samą reinkarnację czasu zatem nie zostaje za dużo.

Drukuj