Jutro taki specyficzny czas pamięci o tych co odeszli. 13 lat temu w Dzień Zaduszny, rodziłam córkę a w tym samym czasie mój Tata leżał na stole po pierwszym zawale z zagrożeniem życia. I było tak , że ja nie wiedziałam o stanie Taty, a Tata nie wiedział, że ma wnuczkę. Teraz krótko przed kolejnymi jej urodzinami odszedł. W kaplicy stały piękne wieńce z jego chryzantem, które hodował razem z mamą. Ludzie przychodzili i kupowali do ostatniej doniczki. W tym roku już nie tylko pielęgnował je dla innych , ale też dla siebie. One były całym jego życiem i na pewno był zadowolony jeśli widział z góry, że przy ołtarzu stoją jego chryzantemy. Cóż za groteskowa sytuacja , hodować kwiaty od wiosny na swój własny grób...
Translator
Polub mnie :)
Szukaj na tym blogu
wtorek, 31 października 2017
czwartek, 26 października 2017
Odchodzenie...
W sierpniu gdy byłam u rodziców zaniepokoił mnie mój Tata, wprawdzie na nic się wtedy nie skarżył, ale jego widok wzbudzał we mnie jakieś niespokojne myśli i wrażenie, jakby był przezroczysty. Wtedy pojawił się natłok myśli, gdy wiedziałam, że aura zmienia się już kilka tygodni przed śmiercią. Parę dni po naszym odjeździe znalazł się w szpitalu (problemy z sercem) , wtedy udało się stan jakoś uspokoić, ale kolejny pobyt październikowy okazał się drogą na tamten świat.
piątek, 13 października 2017
Życie jest cenne
Życie jest cenne. Gdy odchodzą najbliżsi lub gdy stoją twarzą w twarz ze śmiercią stajemy się tacy bezbronni i mali, bo często nie możemy nic zrobić by zatrzymać osobę przy nas. Zawsze mnie interesowała tematyka odchodzenia. Wielokrotnie po głowie przewalała się niema dyskusja, w jaki sposób następuje uruchomienie mechanizmu przygotowania ciała do odejścia. Jaki impuls powoduje odpalenie zapalnika gotowości przejścia w inny wymiar.
czwartek, 5 października 2017
444
Czwórki a szczególnie sekwencja 444 często mi towarzyszy. Pojawiły się w tym tygodniu dwa razy gdy wysyłałam tacie energię gdy był w krytycznym stanie. Te liczby nie pojawiają się przypadkowo w naszym życiu i zawsze niosą dla nas ważną informację.
Kilka słów o tych liczbach zaczerpnięte ze strony https://willowsoul.com/
1 znaczenie 444: Jesteś na ścieżce przebudzenia
Kiedy widzisz 444, jest to znak, aby poinformować Cię, że jesteś na ścieżce duchowego przebudzenia. Stałeś się bardziej świadomy ducha wewnątrz ciebie, gdy czujesz subtelne energie z Wszechświata. Im więcej zaczniesz poznawać tę nową ścieżkę, tym więcej chcesz odkryć, kim naprawdę jesteś. Czy nagle jesteś zainteresowany duchową naturą rzeczy? Czy jesteś w duchowych książkach i ludziach? Liczba 444 jest tutaj, aby powiedzieć, że budzisz się i masz dobry początek w innym wymiarze na wyższym poziomie duchowym.
poniedziałek, 25 września 2017
Sny inicjacyjne
Dziś kilka słów o snach inicjacyjnych. To jest jeden z rodzajów snów, które opisuje Z. Dudek w książce "Jungowska psychologia marzeń sennych". Pozycja ta dała mi możliwość poznania co i dlaczego projektujemy w snach jak i w medytacjach. Wiele rzeczy mi się wyjaśniło. Dlatego od już dłuższego czasu analizuję to co zdołam zapamiętać ze snów. Sny wyrażają nas, to jacy jesteśmy i co skrywamy głęboko w sobie co nie wychodzi na światło dziennie z czeluści umysłu. One też wyrażają naszą gotowość do dalszych życiowych działań czego przykładem są właśnie sny inicjacyjne. Myślę, że u mnie zaczęły się takowe pojawiać po zwolnieniu z pracy gdy zaczęłam śnić o wielkiej nieograniczającej przestrzeni jako zapewne symbol zerwania z więzami zawodowej udręki, ale też zapowiedź otwartości mnie na nowe. Dodatkowo właśnie kończę 9-letni cykl numerologiczny i wchodzę w pierwszy rok nowego cyklu.
Dlaczego nie zapamiętujemy wszystkich snów ? No właśnie, może mamy zapamiętać te konkretne, które są ważne dla naszego rozwoju by móc je na jawie przeanalizować i wyciągnąć wnioski.
Dlaczego nie zapamiętujemy wszystkich snów ? No właśnie, może mamy zapamiętać te konkretne, które są ważne dla naszego rozwoju by móc je na jawie przeanalizować i wyciągnąć wnioski.
piątek, 22 września 2017
List do Źrodła
Postanowiłam do Ciebie napisać od tak. Jestem innym człowiekiem. Miałam do tego czasu o Tobie inne mniemanie. Tak się zawsze Ciebie bałam . Jak pamiętam straszyli mnie, że jesteś tam w niebie, jak będziemy tu źli na dole to potem rozliczysz nas ze wszystkiego. Bałam się Twojego gniewu, że żyję nie tak , robię coś nie tak, zamartwiałam się dniem codziennym każdego dnia. A przecież teraz już wiem , że Ty wcale nie jesteś straszny, jesteś miłością i radością.
I dałeś nam wolną wolę , żebyśmy poznali naszą duszę , a ja całe życie czułam się gorsza, że taki mój los i takie życie mnie czeka, zawsze pod górkę, zawsze ciężko. A przecież być tak nie musi - to nie los a ja sama taki sobie los ukształtowałam - w mojej głowie, krzycząc , że ja tak nie chcę żyć. A jednocześnie w moim sercu była miłość do ludzi i do świata , tylko ten świat się ciągle ode mnie odwracał.
wtorek, 19 września 2017
Wdzięczność
To słowo przyszło do mnie samo zupełnie niedawno. Siedziałam w nowej pracy zakopana w papierach. Popatrzyłam w okno , rozejrzałam się po pokoju, wsłuchałam się w tupot nóg innych osób na korytarzu, zadumałam się gdy gdzieś łezka się zakręciła za moimi dziewczynami z którymi pracowałam ostatnie 15 lat. A teraz jest taka gra hahaha, z czego sobie zdaję tak doskonale sprawę, teraz oni tutaj mnie obserwują i próbują wyczuć kto jestem ja, robią podchody, uśmiechają się czasem przesadnie, ale nienagannie. Trochę mnie to bawi, jestem dziwnie obok tego wszystkiego jakbym obserwowała świat kręcący się zupełnie z boku. I ci ludzie też tacy zabawni bo nie wiedzą, że się bawimy w grę przychodząc tutaj co dzień. A niech mają, niech robią podchody i pytają o co chcą. Skradają się do mnie jak małe kociaki.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
