Translator

Polub mnie :)

Szukaj na tym blogu

piątek, 23 grudnia 2016

Noce

Zauważam spore zmiany w śnieniu. Do tej pory różnie bywało z zapamiętywaniem snów. Jakoś też nie próbowałam tego zmieniać, nie prowadziłam dzienników by je zapisywać a tym samym rozwinąć zdolności zapamiętywania by wiedzieć rano co się śniło.

Chyba zaczęło się od niedawnej burzy magnetycznej i realnym śnie o życiu jednocześnie w innym życiu, jakby istniał świat równoległy. 

Śpię lekko, często będąc w sennym letargu wiedząc gdzie jestem. Powoli zaczynam pamiętać więcej snów. Są one jakieś bardziej realne i żywe, jakby były na powierzchni umysłu. To jest jakaś inna jakość śnienia. Ostatnio miałam ciekawy sen żeby byłam tuż przed porodem 3 dziecka – chłopca. To jest podobno dobry symbol, że coś dobrego może się „narodzić”. Czas pokaże. Pojawiła się liczba 2000 a potem 1900, miałam wrażenie, że coś się zaczęło odliczać, ale nie jestem w stanie wydedukować po tych liczbach o jaki okres chodzi. 

piątek, 16 grudnia 2016

Dualizm

Dziś powracam do iluzji astrala. Akurat póki co udało mi się z tego wyzwolić, ale kolega tkwi jeszcze w jego kręgach. 
Moje medytacje są czyste od wizji i jest to mój prawdziwy relaks bez sysania ze mnie energii przez astralne byty. A o to krótka relacja co się przydarzyło koledze:

W nocy jak się położyłem zacząłem słyszeć głos kobiecy w głowie. Przywitała się więc i ja się przywitałem i powiedziałem by okazała swoje oblicze. Odpowiedziała, że może to uczynić i się ujawnić, ale nie jest sama, że jest jeszcze dwoje, oni też mogą się pojawić i zgodziłem się, tak więc uczynili i pojawili się jako energia w kolorze fioletowym - takim jak kolor czakry 3 oka.

sobota, 10 grudnia 2016

Widzenie aury - ćwiczenia

Jestem na etapie uruchamiania wewnętrznych zmysłów. Zaznaczam , nie mam żadnych nadprzyrodzonych zdolności od dzieciństwa, więc co mi się uda rozwinąć , będzie oznaczało, że każdy może to zrobić. Kwestia tylko samozaparcia , chęci i ćwiczeń.

Dziś o metodach widzenia aury.

Metod na ćwiczenie widzenia znajdziecie sporo w sieci i w książkach, np. Strączyński w – „Uzdrawianie. Tradycja i współczesność” , R.Ulman „Wstęp do bioterapi” – zawiera ćwiczenia i cenne praktyczne wskazówki jeśli chodzi o pracę z energią. Bardzo dobre książki to Choa Kok Sui „Praniczne uzdrawianie kolorami” i „Stara sztuka uzdrawiana”. Choć w mojej ocenie książka uzdrawianie kolorami to dla zaawansowanych praktyków – zawiera sporo treści i początkująca jak ja łatwo się zgubi. Dobra w odbiorze również z ćwiczeniami to pozycja Webstera „Odczytywanie aury” 

Poniżej podaję parę metod, to są te które ja stosuję: 

poniedziałek, 5 grudnia 2016

Bądź czujny

Regularna medytacja prędzej czy później zaprowadzi nas w inne wymiary. Może to być w wyniku zwykłej praktyki medytacyjnej, ćwiczeń OOBE czy przez słuchanie medytacji prowadzonych. Bardzo popularne są nagrania ułatwiające  kontakt z  aniołami czy pomocnikami duchowymi. No i teraz tak , większość osób (tak przypuszczam) przyjmuje to co wtedy widzi za najczystszą prawdę i nikomu do głowy nie przyjdzie "sprawdzać " jaki rodzaj wibracji się za tym kryje. Też tak miałam , wszystko co widziałam traktowałam absolutnie poważnie, prawie jak wyrocznię życiową , dającą się spalić na stosie w imię wiarygodności moich wizji. Teraz jest inaczej. Zupełnie. Moja strefa astralna jest dosyć oczyszczona , bo nic póki co nie majaczy na horyzoncie podczas medytacji. 

wtorek, 29 listopada 2016

Widzenie wewnętrzne

Zakładając tego bloga nadałam mu tytuł „Budzenie umysłu - dzień po dniu” . Zupełnie nie wiedziałam w którą stronę pójdzie to „budzenie” no i czy to jest w ogóle możliwe. Ciągle mam taki obraz przeciętnego człowieka - który żyje w swojej skorupie niskich – ziemskich wibracji a dopiero praca duchowa nad sobą , umożliwia jej pękanie i wnikanie innych częstotliwości co uruchamia w ciele szereg zmian , na początku zupełnie nie zauważalnych. Bo przecież tak naprawdę cały Wszechświat nas przenika i inne wymiary a różnimy się tylko inną częstotliwością wibracji. Zatem spoglądanie w niebo w poszukiwaniu innych światów jest zupełnie błędne. To nie jest żadne oddzielenie. My tu a tamto tam. Wszystko jest wszędzie. 

W medytacji często coś napływa mi do rąk powodując ich „napompowanie” i ogromną ciężkość. Potem w ciemności czoła spostrzegam jasny żywy punkt, przypuszczam , że mogą to być wrota do innej częstotliwości. Na razie nie udaje mi się przejść przez ten tunel , choć odczuwam wtedy lekkie unoszenie ciała.

piątek, 25 listopada 2016

Jestem tu i tam ?

Moje noce są ostatnio dziwne , to co widzę i słyszę nie zawsze kojarzy się z normalnym marzeniem sennym. 

Jest noc ze środy na czwartek ( trwająca  burza magnetyczna może miała na to wpływ), we śnie siedzę w pokoju przy biurku. Dzwoni telefon – to moja mama. Jest bardzo zadowolona, mówi mi , że jest szczęśliwa i zadowolona, że moje życie jest w porządku, dobrze ułożone i że z dziećmi też jest jak należy. Dziwne są jej słowa bo wskazują jakby chciała podkreślić , że jest w dużej harmonii i spokoju.

Potem przychodzi policjant albo ktoś w mundurze i podaje mi telegram , na którym jest napisane , że moja mama umarła. Dociera do mnie , że telefon od niej był pożegnaniem i ona wiedziała, że odchodzi.

poniedziałek, 21 listopada 2016

Głos

Teraz taka ciekawostka . Słyszę Głos, no i teraz gdyby nie to wszystko co się wokoło ze mną dzieje powinnam się wybrać do psychiatry. Tylko kto jest normalny tak do końca : czy ludzie którzy mnie otaczają czy ja ? Głos na początku tylko pyta: " Kim jesteś ?" No i tak, co mu odpowiedzieć kim jestem. 

Bo kim tak naprawdę jestem… , nie ciśnie mi się na usta ani moje imię ani nazwisko, czuję, że to mnie ogranicza. Ramki w które mnie wsadzono – nadano imiona , nałożono pieczęcie w kościele, wysłano do szkół, rozpuszczają się i ulatniają , tworząc mnie na nowo wtopioną w całość. Ja - kropla wpadająca do morza, jestem tam , ale nie wskażesz palcem w którym miejscu… Dlatego nie wiem co mu odpowiedzieć kim jestem… 

Drukuj