Translator

Polub mnie :)

Szukaj na tym blogu

piątek, 17 listopada 2017

Naprawa aury

Spotkała mnie taka oto niespodzianka. Od wakacji  zaczęłam przed medytacją oczyszczać swoją aurę. Robiłam w sumie to też tak trochę od niechcenia i na luzie, wielokrotnie myśląc by przestać to robić. Ale wtedy dźwięczały w umyśle słowa, by pomagać innym najpierw trzeba zacząć od siebie.

No i tak siebie oczyszczałam przez 4 miesiące, po tym jak wypadły wszystkie kamienie z pierścionka dodatkowo nie harmonizowałam czakr przez wyobrażanie sobie poszczególnych kolorów w centrach energetycznych, a jedynie wizualizowałam wypełnianie się światłem od środka poza ciało, ( tu nawiązuję do teorii pana Popko, by się pozbyć czakr).

poniedziałek, 13 listopada 2017

Podróż z duchem

W weekend mieliśmy małą przygodę. Pojechaliśmy do mamy i zapalić znicze na grobie Taty.  Dojeżdżając czuliśmy, że coś się dzieje z samochodem. Potem mieliśmy obawy czy wrócimy nim do domu ( 280 km). Obawy się potwierdziły - samochód zaczął szwankować po 20 kilometrach podróży, musieliśmy zawrócić. Zastanawialiśmy się co zrobić w takiej sytuacji, mechanika nie złapiemy, jest niedziela, w poniedziałek trzeba iść do pracy a dzieci do szkoły. Ostatecznie wsiedliśmy w taty samochód i przyjechaliśmy jakoś do domu choć samochód ma 19 lat i ma opony też 19 letnie , nie mówiąc o innych "urokach" stanu technicznego,  takie retro. 

No i by się wydawało nic takiego. Dla mnie tak nie do końca - nigdy nam się samochód w trasie nie zepsuł. Tata u nas na nowym był tylko raz na komunii małego teraz w maju. Teraz jego samochód stoi w naszym garażu. Jego energia przyjechała z nami do nas. Może chciał "zobaczyć" czy u nas jest faktycznie wszystko w porządku, lub zwyczajnie "pożegnać" się co nam się nie udało przed śmiercią.

wtorek, 7 listopada 2017

Kanał

Wyłączyć umysł. Czy ktoś potrafi powiedzieć jak to zrobić ? Dlaczego pytam ? Poczułam chyba co powoduje, że otrzymujemy informacje z innego źródła niż nasze logiczne myślenie. To było nad ranem, nie otwierałam oczu, choć już byłam przebudzona. Mój umysł się wyłączył, w dość specyficznym odczuciu, bo nie miałam myśli, ale jednocześnie wiedziałam gdzie jestem. Wtedy w głowie zobaczyłam biały tunel, moja świadomość przepłynęła przez niego i zobaczyłam obrazy, mogło to też być uczucie przejścia przez tunel do innego świata. Wtedy mój umysł włączył się i zaczął analizować i oceniać to co widziałam ( mało znaczące sceny  życia ludzi, których nie znam). No i nastąpiło BAM, wszystko zniknęło. Analizowałam to długo i tak mi przyszło do głowy, że zmieniony stan świadomości otwiera nas na inne rzeczy i podnosi kurtynę innych wymiarów widzialnych dla nas.

piątek, 3 listopada 2017

Gotowość


Tata nie dał żadnego znaku gdy umarł. Jak nigdy nic, siedziałam w samochodzie jadąc do niego. Była godzina 7.05 jak wyjechaliśmy, a o 7.10 odszedł. Czy wystarczyło mu jedynie sama świadomość, że jadę do niego na spotkanie ? Może swoją obecnością przedłużyłabym jego agonię ? Na ile ? Parę minut czy godzin ? ….. Mama ubolewa , widzisz zabrał się i poszedł, nie dał znać. Pamiętam gdy umarła babcia – wtedy coś tak huknęło w okno, że mama się poderwała sprawdzić czy jest cała szyba.

wtorek, 31 października 2017

40

Jutro taki specyficzny czas pamięci o tych co odeszli. 13 lat temu w Dzień Zaduszny, rodziłam córkę a w tym samym czasie mój Tata leżał na stole po pierwszym zawale z zagrożeniem życia. I było tak , że ja nie wiedziałam o stanie Taty, a Tata nie wiedział, że ma wnuczkę. Teraz krótko przed kolejnymi jej urodzinami odszedł. W kaplicy stały piękne wieńce z jego chryzantem, które hodował razem z mamą. Ludzie przychodzili i kupowali do ostatniej doniczki. W tym roku już nie tylko pielęgnował  je dla innych , ale też dla siebie. One były całym jego życiem i na pewno był zadowolony jeśli widział z góry, że przy ołtarzu stoją jego chryzantemy. Cóż za groteskowa sytuacja , hodować kwiaty od wiosny na swój własny grób...

czwartek, 26 października 2017

Odchodzenie...

W sierpniu gdy byłam u rodziców zaniepokoił mnie mój Tata, wprawdzie na nic się wtedy nie skarżył, ale jego widok wzbudzał we mnie jakieś niespokojne myśli i wrażenie, jakby był przezroczysty. Wtedy pojawił się natłok myśli, gdy wiedziałam, że aura zmienia się już kilka tygodni przed śmiercią. Parę dni po naszym odjeździe znalazł się w szpitalu (problemy z sercem) , wtedy udało się stan jakoś uspokoić, ale kolejny pobyt październikowy okazał się drogą na tamten świat. 

piątek, 13 października 2017

Życie jest cenne

Życie jest cenne. Gdy odchodzą najbliżsi lub gdy stoją twarzą w twarz ze śmiercią stajemy się tacy bezbronni i mali, bo często nie możemy nic zrobić by zatrzymać osobę przy nas. Zawsze mnie interesowała tematyka odchodzenia. Wielokrotnie po głowie przewalała się niema dyskusja, w jaki sposób następuje uruchomienie mechanizmu przygotowania ciała do odejścia. Jaki impuls powoduje odpalenie zapalnika gotowości przejścia w inny wymiar. 

Drukuj