Translator

Polub mnie :)

Szukaj na tym blogu

czwartek, 17 maja 2018

...


Twój umysł nie jest twój, twoje ciało nie jest twoje. Twój umysł pochodzi od twoich rodziców. 

Twoje ciało pochodzi od twoich rodziców. 

Kim jesteś ?


                                                                       OSHO

wtorek, 8 maja 2018

Rozmowa ze Źródłem

Obserwuję życie, które co dzień zatacza te same kręgi – wstawanie, spanie, jedzenie, szkoła, praca, lekcje, sprzątanie , tadam... tadam... pociąg jedzie w kółko. Człowiek żyje jak w letargu. Wypalenie rutyną. A potem przychodzi druga skrajność, gdy w tym znudzeniu psychicznym przychodzi błogość, która rozlewa się po ciele, która z każdym tygodniem staje się silniejsza i da się już wyczuć gdy przychodzi jak fala oceanu, powoli potem mocniej napiera, choć z drugiej strony jest tak subtelna, że ciało czuje się tak miękko jakby ktoś wyciągnął wszystkie kości i stawy. I wtedy przychodzi ta myśl, że nic nie muszę, nic nie jest moje a ja nie należę do nikogo. Jakby człowiek szedł na szubienicę pogodzony przed odejściem. Puszczam. To jak umieranie mnie zamkniętej w ciele. 

piątek, 27 kwietnia 2018

Nic więcej

Jestem tym kim jestem 

Jestem tym kim zawsze byłem

Jestem w Tobie a Ty we mnie

Nie boję się gdy słyszę słowa które nie pochodzą z mojego racjonalnego umysłu. Po astralnych schizach bałam się długo ponownie otworzyć na kontakt z drugą stroną. Nawet jak trochę chciałam to i tak wewnątrz mnie była blokada, która dopiero się rozpuszczała, nie dało się nic przyśpieszyć. W tej psychicznej tamie zaczęły powstawać pęknięcia przez który zaczynam słyszeć to co jest. Wydobywa się ze środka głowy.

wtorek, 24 kwietnia 2018

Chwasty w czole

Mały rekonesans co u mnie. Zostało mi już niewiele do wypicia z Diatomitu a było go cały kilogram, jednakże nie zauważyłam niczego dobrego i niczego złego w jego stosowaniu. Zatem mam wątpliwości czy on w ogóle ma działanie oczyszczające , w każdym bądź razie nie odnotowałam u siebie żadnych achów i ochów jakie wypisują na ulotce. Chyba , że coś się podziało od środka bez mojej uwagi. 

Medytacja oddechowa na stałe została wpisana przeze mnie w codzienny rytuał, nie jest to długo bo zaledwie 15 minut, ale póki co to wystarczająca ilość by przy osiągnięciu aksamitności i jedności z oddechem móc przechodzić do innych bardziej zaawansowanych sekwencji. Teraz są to 3 oddechy na minutę. Powoli rozważam wprowadzenie świadomego i dłuższego zatrzymania po wydechu. 

środa, 18 kwietnia 2018

Szamanka

Znowu słyszę głos, czasem są przerwy i nie "przychodzi', czasem jest codziennie i wciąż mnie pyta kim jesteś ? Lub niemo pyta: czy jesteś ? Czy  to jest moja podświadomość ? A może coś zupełnie innego... Rozmyślam nad tym co dzień , jakby odpowiedź była kluczem do otwarcia jakiś drzwi, a ten głos wciąż mnie zachęca by ją znaleźć. 

Nie jestem tym kim jestem.... Nie jestem  tym ani kim kto widnieje w dowodzie osobistym czy na liście płac w  pracy. Czasem śmieję się i popadam w zadumę gdy patrzę na moje imię i nazwisko, które nie ma nic wspólnego z tym kim jestem. Głos wciąż swoim pytaniem pobudza moją świadomość bym mogła się odnaleźć w egzystencji i znaleźć sedno. 
Wiem już , że nie mogę wsadzić siebie w sztywne ramki tego gdzie jestem, puszczanie przywiązania do tego życia wzbudza poczucie  bycia wielowymiarową ponad ziemskie ograniczenia. 

sobota, 14 kwietnia 2018

Gdzie idziesz po śmierci ?

Gdy osoba lub zwierzę "traci ducha", umiera. Kiedy siła życiowa czy duch już nie pobudza ciała, opuszcza je i przechodzi do innego wymiaru. Pomimo, że znajduje się w innym wymiarze, poziom świadomości ducha w dalszym ciągu może zostać skalibrowany przy pomocy prostego testu mięśniowego. Niektóre duchy opuszczają ciało w stanie radości, ekstazy lub błogości. Inne robią to w niższych stanach przygnębienia, złości, poczucia winy lub nienawiści. Te stany oczywiście wpłyną na przeznaczenie ducha, który tradycyjnie nazywany był duszą lub niematerialnym aspektem życia.

Gdy duch opuszcza ciało, jego przeznaczenie koreluje z właściwym dla niego poziomem świadomości, określonym przez jego skalibrowaną częstotliwość, która, jak można przypuszczać, prowadzi do rożnych poziomów piekła, czyśćca, limbo, nieba i sfer niebiańskich, jak i poziomów astralnych ("planów wewnętrznych") lub stanów bezcielesnych. Niczym korek zanurzony w wodzie lub balon lecący w powietrzu, każdy duch wznosi się do swojego poziomu wyporności w nieskończonych sferach pól energii świadomości. Nie wiąże się to z żadnym zewnętrznym "osądem" lub boskim przymusem.

Każda istota wypromieniowuje swoją esencję, tym samym determinując własne przeznaczenie. W ten sposób boska sprawiedliwość jest doskonała. Z wyboru, każdy duch staje się tym, co wybrał. We wszystkich sferach w każdej chwili można wybrać absolutną rzeczywistość, która jest wieczna, a której absolutny wybór przynosi wyzwolenie.

Drukuj