Translator
Polub mnie :)
Szukaj na tym blogu
niedziela, 16 stycznia 2022
Dziewięć Wtajemniczeń
wtorek, 11 stycznia 2022
Podsumowanie 2021
Czas na tradycyjne podsumowanie roku. Rok 2021 był raczej spokojny, dosyć harmonijny, choć nie nudny. To kolejny rok zgłębiania własnej Tajemnicy. To rok analiz snów, ćwiczeń energetycznych i czytania starych, dobrych książek duchowych. To głęboki czas obserwacji życia i tego co się wydarza. Tak, to rok obserwacji siebie, zmienności dni, ludzi i zjawisk.
Przyszło również więcej pokory na to co się dzieje. Bo często tupałam nóżką gdy przez długi okres nic się nie działo. Medytowałam, obrażałam się, rzucałam medytację i potem znów powracałam do tego gdy mi przeszło. Chyba nigdy już tego nie rzucę tak na dobre. Jest to we mnie jak fala - gdy za dużo, intuicyjnie robię przerwę z całym tym teatrem obrażania się by po jakimś czasie powrócić. Jak w życiu - góry i doliny tak i w rozwoju duchowym są okresy wyciszające, gdy trzeba wszystko na jakiś czas zostawić.
niedziela, 2 stycznia 2022
Wioska
sobota, 4 grudnia 2021
Aktualizacja oprogramowania
Zanim napiszę co wydarzyło się w tym tygodniu, wrócę na chwilę do nocy sprzed kilku dni. Byłam wtedy przeziębiona i żyłam w małym letargu od jednego ataku kaszlu do drugiego śpiąc na siedząco, gdy tylko wtedy mnie nie dusiło. Wtedy przyszedł senny letarg, kiedy zobaczyłam nad sobą za zamkniętymi oczami jakąś potężną siłę. Jakby przestrzeń z góry się otworzyła i ta siła zamanifestowała się. Niżej nieco po prawej stronie w dole były małe postacie astralnych kreacji: przewodnicy duchowi, aniołowie, boskie postacie. To dało mi od razu skalę porównawczą jak są słabe same w sobie w obliczu tej siły. Ta siła była ogromna, potężna, ale bez konkretnego kształtu. Jeżeli w ogóle jakiś miała, raczej tak słaby abym tylko mogła ją zarejestrować zmysłami. Potężna, że aż groźna. I tak to obserwowałam śniąc, choć wiedząc, że jestem w sypialni. Ta siła pokazała się w tym tygodniu ponownie.
środa, 1 grudnia 2021
Chłopiec
czwartek, 4 listopada 2021
Procedura podnoszenia kundalini cz 3
Zakończyłam całą procedurę, ale nie uzyskałam takiego przepływu, jaki był opisany w materiałach. Metoda obiecywała skrócenie czasu aktywacji biopola z kilku lat do tych 7 tygodni. Wiem, wiem, to tak nie działa. Według mnie, żeby to się stało to musi być szereg różnych uwarunkowań a nie tylko wykonywanie ściśle określonych czynności od - do.
Dla mnie jest to dobra praktyka do pracy z własną energią , ale nie sposób na szybkie oświecenie. To dla tych niedowiarków, którzy myślą, że energia nie istnieje. Gdy zaczyna się czuć to co niewidzialne, zmienia się spojrzenie. To jest jakaś niesamowita współpraca Ducha i Ciała.
