Translator

Polub mnie :)

Szukaj na tym blogu

wtorek, 3 maja 2022

Czy Bóg istnieje ?

Budda wszedł do wioski. Pewien człowiek zapytał: 

- Czy istnieje Bóg? 

- Nie – dopowiedział Budda. 

Po południu inny człowiek zapytał: 

- Czy istnieje Bóg? 

- Tak – odpowiedział Budda. 

Następnie wieczorem ktoś zapytał: 

- Czy istnieje Bóg? 

niedziela, 13 marca 2022

Bądź nieśmiertelny

Aleksander Wielki wracał z Indii. Wcześniej przyjaciele poprosili go, aby przywiózł staną ze sobą sannjasina. Powiedzieli: 

- Kiedy będziesz wracał z łupami, nie zapomnij przywieźć ze sobą również sannjasina. Chcemy się przekonać, jaki jest sannjasin, jaki rodzaj człowieka wyrzeka się świata. Chcemy się dowiedzieć, co dzieje się z kimś, kto wyrzekł się wszystkich pragnień, jakiego rodzaju błogość ogarnia kogoś, kto wyzbywa się wszelkich oczekiwań i nadziei na przyszłość, wielkiego pragnienia posiadania. 

Aleksander przypomniał sobie o tej prośbie w ostatniej chwili. W hinduskim mieście, z którego miał wyruszyć z powrotem do kraju, polecił swoim żołnierzom, aby znaleźli i przyprowadzili do niego jakiegoś sannjasina. Żołnierze poszli, zatem do miasta i zapytali pewnego starca, czy może zna jakiegoś sannjasina. Ten powiedział: 

- Tak, jest tu pewien sannjasin, wielki sannjasin, ale macie trudne zadanie. Trudno wam będzie go przekonać, aby udał się z Aleksandrem do Aten. 

środa, 2 marca 2022

Nowy Świat

   Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego.
Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach. Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć: orzeźwia moją duszę. 
Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach przez wzgląd na swoje imię. 
Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną. 
Twój kij i Twoja laska są tym, co mnie pociesza.
 Stół dla mnie zastawiasz wobec mych przeciwników; namaszczasz mi głowę olejkiem; mój kielich jest przeobfity. 
Tak, dobroć i łaska pójdą w ślad za mną przez wszystkie dni mego życia i zamieszkam w domu Pańskim po najdłuższe czasy.

                                                                                                            Psalm 23

Dziś te słowa chodzą mi w głowie. W dniach gdy zło wylewa się wodospadem na niewinnych ludzi wielu nam potrzebne wewnętrzne wsparcie i otucha. Nie piszę  na blogu o sprawach politycznych, jednakże cała obecna sytuacja jest nietuzinkowa. Sama zauważyłam, że coś wisi w powietrzu już dawno temu. Nie potrafiłam tego z niczym powiązać. Segregowałam te niespokojne emocje do szuflady z napisem: uzdrawianie podświadomości nie łącząc tego z globalnym zachwianiem pokoju. Nie spałam w nocy od kilku miesięcy. Budziłam się parę razy niespokojna, po prostu nagle otwierając w ciemności oczy. Czasem zapadałam się w jakąś gęstą jak kisiel energię czuwając bez poczucia czasu. Do tego doszły potworne bóle kręgosłupa w odcinku lędźwiowym. W noc po zaśnięciu ściskały mnie jak kleszcze nie dając możliwości ruszenia się w żadną stronę ani przewrócenia się na bok. To były wyjątkowo uciążliwe fizycznie i psychicznie noce. Były... bo tej nocy gdy nad ranem została zaatakowana Ukraina bo raz pierwszy przespałam całą noc. Bóle w plecach zmniejszyły się na tyle, że mogę się ruszyć i zmienić pozycję. Tak jest teraz każdej nocy.

wtorek, 22 lutego 2022

Aktywacje impulsów Metatrona

Dziś parę słów o aktywacjach impulsów Metatrona.

Zaczerpnięte ze strony : http://impulsymetatrona.blogspot.com/

Ta strona zawiera dokładny opis każdego przekazu.

Impulsy zostały otrzymane drogą przekazu (channelingu) od Mistrzów Wniebowstąpionych i Archaniołów: Metatrona, Michała, Melchizedeka za pośrednictwem Julii Skurichiny. Cykl aktywacji zawiera w sobie aktywację Kodów Światła i Impulsów przy wsparciu Mistrzów Światła. Impulsy aktywują nasze ciało świetlne, ciała subtelne i uaktywniają oraz przyśpieszają proces wzniesienia świadomości. Osoby biorące udział w aktywacjach budują żywą piramidę, przez którą będą przechodzić kody oraz Impulsy ze środka Galaktyki, z Centralnego Słońca oraz Ducha Swojego Jestestwa dla wspomagania, wzniesienia Swojej Świadomości oraz Świadomości Ziemi w czasie przejścia na nową spiralę rozwoju.

niedziela, 20 lutego 2022

Kundalini - Gopi Krishna

 Jakiś czas temu zachęcałam Was do podzielenia się podniesieniem energii Kundalini, jeżeli tego doświadczyliście. Ponawiam apel, bo okazuje się, że nie jest to jakaś tajemnicza mistyczna wiedza tylko dla ściśle wybranych. Spotykam się z ludźmi, którzy doświadczają przemiany, a charakterystycznym oznakiem obudzenia tej energii jest odczuwanie ciepła/gorąca w ciele a szczególnie w dolnych czakrach, uczucie prądu energetycznego  unoszącego się z czakry podstawy do korony i światła. 

Dziś wrzucam opis obudzenia energii przez Gopi Krishnę

Siedziałem ze skrzyżowanymi nogami w małym pokoju w małym domku na obrzeżach miasta Dżammu, zimowej stolicy stanu Dżammu i Kaszmiru w północnych Indiach. Medytowałem twarzą w stronę okna na wschodzie, przez które do pokoju wpadały pierwsze szare smugi powoli rozjaśniającego się świtu. Długa praktyka przyzwyczaiła mnie do siedzenia w tej samej pozycji przez wiele godzin bez najmniejszego dyskomfortu, oddychałem powoli i rytmicznie, skupiając uwagę na czubku głowy, kontemplując wyimaginowany lotos w pełnym rozkwicie, promieniujący światłem. Siedziałem nieruchomo, nieruchomo i wyprostowany, moje myśli nieprzerwanie koncentrowały się na lśniącym lotosie, z zamiarem powstrzymania mojej uwagi od błądzenia i przywoływania go z powrotem za każdym razem, gdy poruszał się w innym kierunku. Intensywność koncentracji przerwała mój oddech; stopniowo zwalniał do tego stopnia, że momentami był ledwo zauważalny. Cała moja istota była tak pochłonięta kontemplacją lotosu, że na kilka minut traciłem kontakt ze swoim ciałem i otoczeniem. Podczas takich przerw czułem się, jakbym był w powietrzu, bez żadnego poczucia ciała wokół mnie. Jedynym obiektem, którego byłem świadomy, był lotos o olśniewającym kolorze, emitujący promienie światła. 

czwartek, 3 lutego 2022

Palacz

Pewien mój przyjaciel nałogowy palacz – był ze mną przez wiele lat. Jak to palacz, bezustannie próbował zrzucić palenie. Z rana postanawiał: „Teraz nie będę palił”, a wieczorem znowu palił. Czuł się winny, przez kilka dni nie mógł się zebrać na odwagę, by po raz kolejny podjąć postanowienie. Potem zapomniał, co się stało i pewnego ranka mówił: „Teraz nie będę palił” a ja się tylko śmiałem. Wreszcie ten przyjaciel miał dość swoich niepowodzeń. 

Zastanawiał się , co ma zrobić. Zapytał o to mnie, więc mu doradziłem: 

- Nie bądź przeciwnikiem palenia. Pal i bądź z tym. Przez 7 dni nie bądź przeciw temu, rób to. 

- Co ty mówisz ? Byłem przeciw paleniu i nawet wtedy nie mogłem go rzucić, a ty mówisz, żebym nie był przeciw paleniu ? Wtedy na pewno nie uda mi się go rzucić – zaprotestował. 

Drukuj