Rozdział 80 - Wszystko i nic znaczą to samo
Dotarliśmy do ostatniego rozdziału tej opasłej pozycji. Rozdział, który jest kwintesencją pozostałych. Pięknie spina całą duchową drogę w jedną całość.
Bycie lub niebycie, nic lub wszystko - wyglądają na przeciwieństwa, a jednak oznaczają to samo. Wszystko i nic znaczą to samo. Według słowników są przeciwieństwami, ale w życiu nie są nimi. Nikt tego nie rozumie. Popatrz na to w ten sposób: jeśli powiem, że kocham wszystkich, lub jeśli powiem, że nie kocham nikogo, będzie to znaczyło to samo. Równice występują wtedy, kiedy kogoś kocham. Jeśli kocham wszystkich, oznacza to, że nie kocham nikogo. Nie ma różnicy. Różnica zawsze jest mierzona w stopniach, jest relatywna. A tu mamy dwa ekstrema, nie stopniują się: całość i zero nie mają stopni. Możesz, więc nazwać wszystko zerem, możesz nazwać nic wszystkim. Dlatego niektórzy oświeceni ludzie nazwali przestrzeń wewnętrzną: „pustka", "próżnia", "nicość", "niebycie", anatman, a inni nazwali ją: „wewnętrzna istota", "istnienie absolutne", brahman, atman, "najwyższa istota". Można to opisać na te dwa sposoby. Jeden jest pozytywny, drugi negatywny. Musisz albo włączyć wszystko, albo wykluczyć wszystko - możesz opisać tego w żaden relatywny sposób. Konieczny jest termin absolutny, Oba skrajne bieguny są terminami absolutnymi.
Są jednak i takie osoby oświecone, które zachowały milczenie. Nie nazwały tego w żaden sposób, bo bez względu na to, jak to nazwiesz - czy określisz to, jako byt, czy jako niebyt - popełniasz błąd już w chwili nadawania tej nazwy, zawiera się w tym i jedno i drugie.