Translator

Polub mnie :)

Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 23 stycznia 2023

6 lat

Lin Chi stał się oświecony, kiedy siedział na werandzie mistrza, a mistrz po prostu wszedł i się roześmiał. Spojrzał na Lin chi- w jego oczy – i roześmiał się na całe gardło. Lin Chi zaczął się śmiać, pokłonił się i odszedł. Ale czekał 6 lat, ta weranda była jego mieszkaniem przez 6 lat. 

Mistrz przychodził dzień w dzień, miesiąc w miesiąc i nawet na niego nie spojrzał. Lin Chi czekał. Po dwóch latach mistrz spojrzał na niego po raz pierwszy. Potem minęły dwa kolejne lata i po raz pierwszy mistrz go poklepał. Lin Chi czekał i czekał. Po sześciu latach mistrz po prostu przyszedł , spojrzał w oczy Lin Chi , a Lin Chi musiał wykonywać ta technikę: „Słuchaj kiedy jest przekazywana ostateczna mistyczna nauka. Oczy nieruchome, nie mrugaj, natychmiast stań się absolutnie wolny.” 

poniedziałek, 2 stycznia 2023

Odlud

 Jestem odludem. Najlepiej mi samej ze sobą. Czy to egoizm ? Wiecznie w jakieś psychicznej wędrówce nie wiadomo dokąd. Wiecznie żyjąc tak, jakby chodzić w spodniach na lewej stronie. Poszukując czegoś, kogoś, może siebie samej. Nie pasującej tu - będąc jedynie przelotem w podróży do domu. Nie przywiązuję się do nikogo i niczego. Jakby to nie miało znaczenia. Rodzina jest doświadczaniem życia i wzajemnych relacji. 

Czasem siadam w swoim bujanym fotelu i patrzę na domowników. Kim są i co tu robią, czego mam się od nich nauczyć. Nie powinnam tu być. Nie powinnam być w ogóle. Gdy raz doświadczyłam bycia samą świadomością bez kształtu i miejsca ciało fizyczne jest cierpieniem... Jest klatką , które mnie ogranicza i sprowadza do funkcjonowania w tej ziemskiej przestrzeni. Jak bardzo przywiązujemy się do tego kim jesteśmy i co mamy. 

wtorek, 27 grudnia 2022

Wolność

Pewnego dnia Rinzai przyszedł do mistrza i powiedział: " Daj mi wolność !"

Mistrz na to: "Przyprowadź siebie. Jeśli jesteś, uwolnię cię. Ale jeśli ciebie nie ma , to jak mam cię uwolnić ? Już jesteś wolny. A wolność nie jest twoją własnością. W rzeczywistości jest wolnością od ciebie. Więc idź i odkryj, gdzie jest to "ja", gdzie jesteś,  a potem przyjdź do mnie. To medytacja. Idź i medytuj". 

Rinzai odszedł i medytował tygodniami, miesiącami a potem znów poszedł do mistrza i powiedział:
" Nie jestem ciałem. Tylko tyle odkryłem."

wtorek, 13 grudnia 2022

Tablice z Chartres

 Ostatnio zainteresowałam się tablicami z Chartres jako rodzaj medytacji wykorzystującą synchronizację półkul mózgowych. Informacji na temat  tablic jest niewiele, znajdziemy trochę filmów pod niemiecku na yt. Tablice przedstawiają 2 rzędy figur, ale po odpowiednim ustawieniu wzroku pojawia się trzeci rząd o kolorze wypadkowym z dwóch : czerwieni i niebieskiego. 


Trochę przypomina mi to ćwiczenia z obrazami trójwymiarowymi, o czym pisałam TUTAJ.

środa, 2 listopada 2022

Czy rzeczywistość jest snem...


Podobno Zhuangzi powiedział kiedyś, że którejś nowy śniło mu się, iż stał się motylem. Kiedy rano się obudził, czuł wielki smutek, choć nie był człowiekiem, który zwykł się smucić. Zgromadzili się wokół niego uczniowie, pytając: 

- Zhuangzi, mistrzu, dlaczego tak się smucisz? 

- Z powodu snu – odparł Zhuangzi. 

- Smucisz się z powodu snu? Ty, który zawsze uczyłeś nas, żebyśmy się nie smucili, nawet gdyby cały świat nas do tego skłaniał? Zwykły sen jest powodem twojego smutku? 

piątek, 2 września 2022

Bruce Moen - techniki eksploracji światów niefizycznych

 Bruce Moen jest autorem książek: Podróże w Nieznane”, „Podróż Poza Wszelkie Wątpliwości”, „Podróże do życia po śmierci” i „Podróż do Ojca Ciekawości”. To uczeń, przyjaciel, spadkobierca i  kontynuator pracy Roberta Monroe - badacza ludzkiej świadomości. 

Pisałam nie raz o Robercie na blogu, opisując jego książki i techniki. Sam zajmował się klasycznym oobe, w przeciwieństwie do Bruca, który twierdził, że nie jest potrzebne klasyczne oobe, by odkrywać niefizyczne światy. Skupiał się na przemieszczaniu swojej w świadomości do stanu, w których chciał przebywać. 

Pozycja "Świadome podróże w niefizyczne światy" jest przyjaznym praktycznym poradnikiem jak się tego nauczyć. Do nauki niezbędne są nagrania ćwiczeń do tej książki. Wygląda to następująco:

środa, 17 sierpnia 2022

Ja jestem pusty

Do Buddy Gautamy przybył pewien król, bardzo gorliwy jego wyznawca. To było jego pierwsze spotkanie z nauczycielem. W lewej ręce trzymał przepiękną złotą ozdobę, bezcenną, nabijaną klejnotami. Było to wyjątkowe dzieło sztuki, najcenniejsze, jakie ten król miał. Chciał je ofiarować Buddzie w dowód swojego oddania. Podszedł blisko. W lewej ręce trzymał drogocenną, skrzącą się klejnotami ozdobę. Właśnie miał zamiar wręczyć ją Buddzie, kiedy ten powiedział: „Wyrzuć to!”. Król poczuł się wytrącony z równowagi. Zupełnie się tego nie spodziewał. Był wstrząśnięty, ale zrobił to, co mu kazał Budda. 

W prawej ręce król trzymał piękną różę. Pomyślał, że Budda może nie lubić klejnotów, może uznać, że to jakaś dziecięca błyskotka. Dobrze mieć jakąś alternatywę, wiec król przyniósł też tę piękną różę. Róża nie jest taka dosłowna, taka przyziemna. Emanuje z niej pewna duchowość, coś nieznanego. Król myślał, że Buddzie może się spodobać. Twierdzi przecież, że życie to przepływ, a kwiat żyje rano, a wieczorem już go nie ma – jest najulotniejszą rzeczą na świecie. Król wyciągnął więc w stronę Buddy tę drugą rękę, chcąc wręczyć mu kwiat. Ale Budda ponownie powiedział: „Wyrzuć to!” To naprawdę zaniepokoiło króla. Ale skoro Budda powiedział, żeby wyrzucił kwiat, zrobił to. 

Drukuj